Publikacje

Wypowiedź dla Kuriera szczecińskiego 27.11.2012

Spot Floating Garden

Regatowa amatorszczyzna promocyjna

Dodano: 2012-11-26 19:09:30

Miał być pomysłowym gadżetem na targach turystycznych w Poznaniu, a stał się antypromocją Szczecina. Filmik, który powstał po poznańskiej imprezie wyglądał wyjątkowo amatorsko. Po krytyce w internecie miasto po cichu usunęło go z serwisu Youtube.

– To był tylko element większej całości związanej z konwencją, w jakiej przygotowaliśmy nasze stoisko na Tour Salonie w Poznaniu – tłumaczy Andrzej Smoliński, zastępca dyrektora biura komunikacji społecznej i marketingowej UM w Szczecinie. – Niefortunna była nazwa, która nie mówiła jednoznacznie, że to pewna forma relacji z imprezy targowej.

Według przedstawiciela magistratu głównym pomysłem promującym w 2012 r. przyszłoroczne Tall Ships Races jest przypomnienie emocji związanych z finałem z 2007 roku.

 – Chcieliśmy przypomnieć pozytywne emocje i budować w oparciu o nie legendę filmową: kręcimy drugi odcinek, powrót bohaterów – twierdzi Smoliński. – Stąd ten headline.

Takiej koncepcji podporządkowano także wygląd całego stoiska utrzymanego w konwencji studia filmowego z kamerą, fotelem reżyserskim i innymi gadżetami.

– Zależało nam, by przygotować nie tylko standardowy zestaw na targi (stoisko, ulotki itp.), ale także uruchomić aktywność odwiedzających – mówi wicedyrektor wydziału. – Każdy gość mógł sobie zrobić zdjęcie z zaproszeniem do Szczecina. Były też nagrywane wypowiedzi wideo.

W efekcie powstał przydługi film, wyglądający na produkcję wyjątkowo amatorską, ale rozpowszechniany przez oficjalną stronę Szczecina poświęconą finałowi The Tall Ships Races 2013: ttsr.szczecin.eu. Anonimowy autor z tej strony chwalił się jednak, że „Wszystko (było – przyp. red.) bardzo profesjonalnie i co najważniejsze, efektownie.”

Po opublikowaniu filmu rozpętała się burza w internecie. Większość opinii była zdecydowanie negatywna. Miasto po cichu wideo z serwisu Youtube usunęło.

Szczecin zapłacił za aranżację stoiska w Poznaniu, aktywności targowe, sprzęt, transport oraz noclegi, a także feralny filmik w sumie 10 tys. zł szczecińskiej firmie „Vistrad”. Przedstawiciele urzędu zapowiadają jednocześnie, że dopiero powstaną profesjonalne reklamówki przyszłorocznego finału TSR.

– Z chwilą uchwalenia przez radę miasta budżetu na 2013 rok ruszą przetargi na scenariusze i wykonanie spotów reklamowych przeznaczonych do emisji w kinach i telewizji – zapewnia Andrzej Smoliński.

W tym roku na działania promocyjne związane z propagowaniem Tall Ships Races 2013 miasto wyda ok. 450-500 tysięcy złotych. Przyszłoroczny projekt budżetu promocyjnego zakłada kwotę 3,25 mln złotych.

Artur RATUSZYŃSKI


„Rozmawiałem z firmami reklamowymi w naszym klastrze na temat tego spotu i nie usłyszałem ani jednej pochlebnej opinii. Jeśli miałby to być główny, podstawowy spot promujący finał regat to byłaby klęska. Gdy jednak usłyszałem, że wkrótce zobaczymy kolejny, bardziej profesjonalny, to przyznam, że odetchnąłem. Ale wobec tego nie rozumiem, dlaczego ten amatorski filmik został „wykopany” do szerokiej publiczności jako pierwszy, skoro jest tylko uzupełnieniem… Najwyraźniej wśród szczecinian panuje duży głód informacji na temat regat. I stąd taki falstart obudził tyle emocji. Ludzie po prostu chcą już zacząć żyć tą imprezą! Organizatorzy muszą z tej sytuacji wysnuć wnioski i pamiętać, że poprzeczka oczekiwań jest dziś ustawiona wysoko. Myślę, że w przyszłości warto konsultować tego typu produkcje z ludźmi reklamy, których przecież w Szczecinie nie brakuje”.

Maciej Borowy
Klaster Przemysłów Kreatywnych
przy Północnej Izbie Gospodarczej w Szczecinie.

Reklamy

Kategorie: Publikacje